Propaganda sukcesu to telenowele

Autorka: Marlena Pierepioka

Pomimo, że prezentowana na wystawie Po co wojny są na świecie twórczość artystów nieprofesjonalnych jest niezwykle różnorodna, z ekspozycji wyłaniają się dwie przeciwstawne sobie tendencje. W uproszczeniu można je nazwać apologią popkultury oraz sztuką wobec niej krytyczną; twórczością opartą na czerpaniu z obrazów, kopiowaniu i powielaniu pewnych klisz oraz twórczością podszytą nieufnością, będącą wyrazem sprzeciwu wobec wizualnych przekazów medialnych, które w oczach artysty są jedynie zasłoną w rękach politycznych elit.

skuteczność 1

Po drugiej, pesymistycznej stronie barykady stoi Stanisław Garbarczuk, rozczarowany światem wiejski artysta krytyczny. Początkowo, prowadząc zakład stolarski, tworzył estetyzujące prace malarskie, jednak, gdy po transformacji był zmuszony ogłosić upadłość swojej firmy, jego sztuka przybrała w większości prostą formę tekstową. Artysta pod wpływem bieżących wydarzeń politycznych białą farbą nanosi na czarne tablice krótkie, kontestacyjne hasła (przykładowo „W dupie mam rząd nie wyjadę stąd”), które następnie wystawia na płocie swojego domu. Telewizor jest dla niego zarówno źródłem niekończących się inspiracji, jak i medium transmitującym zafałszowany obraz świata. Jak wspomina sam Garbarczuk, nie może on zbyt długo oglądać telewizji, ponieważ już po chwili jego głowa jest przepełniona pomysłami na nowe prace. Jednocześnie jest autorem instalacji krytykującej telewizję. W ustawiony pod domem odbiornik wbił siekierę i opatrzył go napisem „Propaganda sukcesu to telenowele”, zwracając uwagę na nieprzystawalność schematycznych telewizyjnych obrazów do krajobrazu polskiej wsi po transformacji, który w świecie popkultury nie doczekał się satysfakcjonującej reprezentacji.

56bb9dbf1d674.jpg

Podobne motywy odnajdziemy w pracach Daniela Stachowskiego, tworzącego w ramach arteterapii wrocławskiego stowarzyszenia „Ostoja”. W swoich nieco nieporadnych rysunkach artysta krytykuje dominację w sferze publicznej prawicowo–klerykalnego myślenia czy nierówności ekonomiczne, których przyczyn upatruje w neoliberalnej transformacji. Stachowski w swojej sztuce dąży do odwzorowania prawdziwego obrazu rzeczywistości, pozostając w opozycji do „koloryzowania i oglądania się na opery mydlane, TVN-y i inne pierdoły”, jak ujął to w jednym z wywiadów. Podobnie jak Garbarczuk, Stachowski zwraca uwagę na rozbieżność kondycji państwa i jego medialnej, pieczołowicie konstruowanej reprezentacji. Jedna z jego prac przedstawia Wrocław jako „tonący w długach i idący na dno okręt”, na którego frontowej części widzimy napisy „Euro 2012” i samo „stolica kultury 2016”, ponieważ pierwsze słowo – „Europejska” – znajduje się już pod powierzchnią wody. Artysta tym samym zwraca uwagę na nadwidoczność pewnych wydarzeń i niewidzialności innych (w tym wypadku stopniowego pogrążania się miasta w wielomiliardowym długu). Z kolei jego praca zatytułowana Powstanie bez fikcji! ukazuje znak powstania warszawskiego, który swoim ciężarem przygniótł samego powstańca. Stachowski zauważa, że symbol został przywłaszczony przez określony polityczny dyskurs, w którym po powstańcu zostaje już jedynie klisza czy zobrazowana przez autora miazga. Tym samym wskazuje na uwikłanie pewnych obrazów w polityczną grę. Hasła, które umieszcza na rysunkach, w tym przypadku „Masakra powstańczym patosem”, unieruchamiają sensy jego prac, jakby, podobnie do Garbarczuka, nie miał zaufania do samego przedstawienia.

Prace Garbarczuka i Stachowskiego należy docenić chociażby dlatego, że zarówno pośród członków arteterapii, jak i wiejskich twórców nieprofesjonalnych postawa krytyczna jest prawdziwą rzadkością. Rezygnują oni ze sztuki ładnej i przyjemnej, by być głosem tego, co w mediach wypchnięte na margines – Stachowski reprezentuje tu myślenie lewicowe, Garbarczuk polską wieś. Przy użyciu dostępnych narzędzi intuicyjnie podążają drogą wytyczoną wcześniej przez polską sztukę krytyczną lat 90. (sztukę, która zyskała widoczność dzięki transformacji, a jednocześnie, która tę transformację krytykuje). W odpowiedzi na medialną reprezentację neoliberalnej rzeczywistości produkują kontr-obrazy, których zadaniem jest ujawnienie tego, co w niej skrywane i zasłaniane.

Ilustracje do tekstu – artmuseum.pl (dzięki uprzejmości artysty)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s